Młodzi i zdolni szukają pracy

Dla większości pracodawców tytuł naukowy o niczym jeszcze nie świadczy. Jest on ewentualnie jednym z kryteriów formalnych wymaganych od kandydatów do pracy. Najbardziej liczą się natomiast umiejętności praktyczne, których potencjalny pracodawca nie omieszka sprawdzić.

dziewczyny rozglądają się za pracą

Proces rekrutacji pracowników w dużych firmach jest coraz dłuższy. Kiedyś wystarczyło przynieść pracodawcy życiorys i list motywacyjny, a ten albo zapraszał na rozmowę kwalifikacyjną albo też nie. Obecnie wszystko wydłuża się w nieskończoność. Między złożeniem dokumentów, a rozmową z osobą, która może podjąć decyzję o zatrudnieniu jest jeszcze szereg stopni pośrednich. Można przywołać choćby wakat na stanowisku informatyka. Jako, że absolwentów tego kierunku jest w Polsce całkiem sporo, to zgłasza się nawet kilkunastu kandydatów. Pierwszy etap ma więc za zadanie lekko tę liczbę zredukować – czasem wystarczy do tego przygotowanie pisemnego testu z zakresu jakiegoś języka programowania. Drugi etap jest bardziej praktyczny i sprawdza, czy kandydaci opanowali takie umiejętności jak tworzenie aplikacji internetowych czy rozwiązywanie problemów z serwerem. Podobnych kroków może być bez liku. Chodzi bowiem o to, by do ostatecznej rozmowy kwalifikacyjnej podeszły maksymalnie trzy-cztery osoby.

Podobne:

  1. Japońskie przysmaki na lunch w pracy

Comments are closed.